Słodkie przekąski do szkoły i nie tylko

Niebawem rozpocznie się rok szkolny i w ramach szykowania wyprawki szukałam pomysłów na słodkie przekąski dla dzieci do szkoły. Bo choć wolałabym by moje dzieci jadły super hiper zdrowo i zapomniały o istnieniu słodyczy, to jednak prawda jest taka, że każdy z nas lubi od czasu do czasu poczuć przyjemny smak słodyczy. Inną kwestią jest potrzeba naszych dzieci by być podobnym do rówieśników. I na nic nasza filozofia życia, gdy większość koleżanek i kolegów z klasy wyciąga na przerwie z szeleszczących papierków czekoladowe batoniki.

Dlatego uprzedzając fakty postanowiłam mieć w domu zapas (przynajmniej na początek roku szkolnego) słodyczy, o dla mnie akceptowalnym składzie, a dla dzieci o akceptowalnym smaku i wyglądzie akceptowalnym przez rówieśników. Oczywiście dla jasności – chodzi o okazjonalne folgowanie. NIE JEST TO WARIANT ŚNIADANIA DO SZKOŁY tylko smakołyk “od czasu do czasu”! I choć w przygotowywanie posiłków wkładam zazwyczaj serce i dość mocno angażuję intelekt by właściwie je bilansować i komponować, to lubię mieć zapas gotowych rozwiązań, takich, gdzie wystarczy otworzyć szafkę, wyjąć i już mieć.

Oto pierwsze propozycje:

  1. BANANITO
Suszony banan w gorzkiej czekoladzie z kruszonymi migdałami o całkiem fajnym składzie. Spełnia wszystkie nasze rodzinne kryteria w kontekście słodyczy.

2. PORCJA DOBRA

Plus za arcykrótki skład jak na słodką przekąskę, smakowite i ma fajną nazwę.

3. PORCJA DOBRA (wariant drugi)

4. BIO HERBARTNIKI

5. PAŁECZKI Z AMARANTUSEM

Na zakończenie wariant nie na słodko, ale też smakowity. W składzie mąka razowa kukurydziana, mąka z ziaren amarantusa, cebula suszona, kminek i sól.

To początki moich poszukiwań. Jeśli macie swoje propozycje, to podzielcie się! Pewnie nie tylko ja skorzystam ze sprawdzonych rozwiązań.

Continue Reading

Karobowe gofry z fasoli wg przepisu z “Porannych inspiracji”

Wykorzystując wakacyjny luz testujemy kolejne przepisy na śniadaniowe pyszności z książki “Poranne Inspiracje” https://bezcukrowe.love/2019/07/03/poranne-inspiracje-zdrowe-sniadania-w-15-minut/

Tym razem gofry, w których wprowadziłam minimalne modyfikacje wyłącznie na potrzeby domowników:

  • zamiast kakao użyłam karob
  • dodałam nieco mleka migdałowego by rozrzedzić konsystencję
  • zamiast oleju kokosowego wykorzystałam masło klarowane

Reszta w zasadzie bez zmian:

A taki był efekt końcowy:

Continue Reading

śniadanie jak na wakacje przystało

Omlet cesarski kombinowany

  • mąka owsiana (zmielone płatki owsiane)
  • zalewa z ciecierzycy (ubita na pianę)
  • szczypta soli
  • łyżeczka ciemnego cukru (np. muscovado)
  • odrobina mleka roślinnego (kokosowo-ryżowe)
  • soda oczyszczona – 1/3 łyżeczki
  • masło klarowane do posmarowania patelni

Najpierw ubiłam zalewę z ciecierzycy na sztywną pianę. Dodałam do niej mąkę, sól, cukier, sodę i wymieszałam. Zrobiło się zbyt gęste, więc dolałam odrobinę mleka roślinnego. Ciasto o konsystencji ciasta naleśnikowego wylałam na patelnię do naleśników i przyrumieniłam od spodu, a następnie zsunęłam na płaską pokrywkę i położyłam z powrotem na patelnię stroną wymagającą dopieczenia.
Na koniec jeszcze na patelni pokroiłam na małe kawałki i chwilę przyrumieniłam.
Dodałam umyte i pokrojone owoce.

Continue Reading

Malinki

Sezon na maliny trwa – sięgajmy po nasze rodzime, sezonowe i w słońcu skąpane owoce. W nich pełnia smaku, cennych witamin i cała masa odżywyczych substancji.

Doktor Różański podaje, że owoce malin działają wykrztuśnie, wzmacniająco, napotnie, przeciwgorączkowo, moczopędnie, oczyszczająco, przeciwmiażdżycowo.

A czy wiecie, że można wykorzystywać także liście i pędy malin? Liście i pędy działają moczopędnie, napotnie, przeciwgorączkowo, przeciwzapalnie, odkażająco, przeciwbiegunkowo i słabo żółciopędnie.

A ja zachęcam, zamiast biszkopcików, krakersików, herbatników serwujemy naszym dzieciom najsmaczniejsze latem i jesienią owoce sezonowe, popatrzcie jakie one i smaczne i kolorowe.

Jakie jest twoje ulubione danie z malinami?

http://www.rozanski.ch/fitoterapia2.htm

Continue Reading

Zamiast tradycyjnej kanapki cz.3

I od czasu do czasu przychodzi taki dzień w tygodniu, gdy mamy ochotę sobie pofolgować. Domowe hamburgery genialnie sprawdzają się w tej roli.

Ach, ile dobrodziejstw można umieścić w jednym takim hamburgerze! Począwszy od kiszonek, surówek, przez świeży szpinak, kiełki, gotowane buraki, po mięso ostałe w lodówce jak końcówka pasztetu, wczorajszy kotlet, mięso z zupy, plasterki szynki i innej wędlinki. Można zamiast mięsa dobry ser, fasolowe lub soczewicowe kotleciki, rybę, pieczarki podsmażone, pasty i czego tylko dusza zapragnie.

Dzieci lubią jak chrupie, więc zajadają z lubością takie wielgachne buły.

Bułki na hamburgery kupujemy na lokalnym eko rynku. Są to specjalne do tego przeznaczone bułki razowe. Kupuję większą ilość, przechowuję w zamrażalce i co jakiś czas przychodzi ten moment, że podłączamy elektryczny grill i odgrzewamy na nim buły.

Te hamburgery (od czasu do czasu) to taki ukłon w stronę moich dzieci, które na codzień spożywają ogromne ilości warzyw, zieleniny i kasz. A wokół przecież kuszą zapiekanki, frytki, hamburgery i inne fastfoody. Te domowe to taki kompromis – trochę fastfoodowo i trochę (mama jak to mama) zdrowo.

Continue Reading

Zamiast tradycyjnej kanapki cz.2

Budyń z komosy ryżowej

  • komosa ryżowa moczona przez noc
  • mleko kokosowe 
  • ulubione orzechy 
  • cukier muscovado 
  • cynamon 
  • masło klarowane 
  • dostępne owoce: borówki, gruszki, jabłka

 Komosę ryżową należy ugotować do miękkości w wodzie. Następnie dolewamy mleko koksowe i gotujemy jeszcze kilka minut. Dodajemy masło klarowane, cynamon, odrobinę cukru lub innego słodzidła jak syrop daktylowy, melasa karobowa i całość blendujemy do konsystencji budyniu. 

Podajemy posypane podprażonymi orzechami i ulubionymi owocami. W sezonie chłodniejszym warto surowe owoce zamienić na podduszone/pieczone/podprażone.

Takie śniadanie można w dużym stopniu również przygotować poprzedniego dnia. Wystarczy wieczorem ugotować komosę ryżową, a rano podgrzać ją w mleku kokosowym i dodać pozostałe składniki.  Można spakować część do słoika i zabrać ze sobą jako smakowitą przekąskę lub popołudniowy deser.

Omlet kokosowy na słodko

Na jedną osobę dorosłą:

  • 3 średnie jajka
  • 1,5 łyżki mąki kokosowej 
  • około 3 łyżki mleka koksowego
  • kardamon i cynamon do przyprawienia (lub Podlaska przyprawa do kawy) 
  • tłuszcz do smażenia – na przykład masło klarowane 

Wszystkie składniki wymieszać na jednolita masę. Na patelni rozgrzewamy masło i wylewamy na nie całą masę po czym przykrywamy. Gdy omlet się zetnie, obracamy go na drugą stronę i jeszcze chwilkę podsmażamy.

Można zajadać z dodatkiem ulubionej konfitury, z prażonymi jabłkami, gruszką, posmarowany melasą karobową.

Jajko zapiekane w awokado

  • awokado
  • dwa jajka 
  • sól, pieprz 
  • pomidory gałązkowe 

Ustawiamy piekarnik na 200 stopni. Awokado przecinamy na pół i usuwamy pestkę. Łyżką powiękśzamy nieznacznie dziurę po pestce, tak by zrobiło się wystarczająco miejsca na jedno jajko. Jeśli awokado nie stoi stabilnie, wówczas można od spodu odciąć plasterek skórki by je ustabilizować. Awokado umieszczamy na blaszce lub w naczyniu żaroodpornym. Wlewamy jajko w miejsce po pestce, przyprawiamy solą i pieprzem. Obok awokado umieszczamy umyte pomidorki i całość wstawimy do piekarnika na 15-20 minut. 

 

Łosoś z pomidorami i rukolą

  • świeży łosoś
  • pomidory obrane ze skórki 
  • rukola 
  • przyprawy: sól, pieprz, tymianek lub zioła prowansalskie, sok z cytryny
  • olej lniany lub inny dobry olej zimnotłoczony 

Łososia przyprawiamy zgodnie z naszymi upodobaniami (cytryna, sól, pieprz, zioła prowansalskie, tymianek) i gotujemy na parze. Następnie kroimy w kostkę i mieszamy z pokrojonymi pomidorami, listkami rukoli. Całość polewamy odrobiną oleju lub oliwy. Można posypać dodatkowo szczypiorkiem, natką pietruszki, kiełkami, podprażonymi pestkami dyni lub ziarnem słonecznika. 

 

Zielony omlet

  • szpinak/jarmuż/ natka pietruszki 
  • jajko
  • przyprawy (wedle uznania: sól, pieprz, zioła prowansalskie, tymianek, cząber, czosnek)

Jaja rozbijamy i blendujemy razem z zieleniną i przyprawami. Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy masło klarowane i wylewamy masę jajeczną. Przykrywamy pokrywką i smażymy do momentu, aż omlet się zetnie. Obracamy go na dugą stronę i jeszcze przez chwilkę podgrzewamy. 

Podając możemy dodatkowo posypać go szczypiorkiem, natką pietruszki, kiełkami, albo podać z dodatkiem pomidorów, fasolki szparagowej.

 

Gryczane naleśniki z owocami sezonowymi lub nadzieniem warzywnym

To jedno z tych dań, które należy przygotować wieczorem dnia poprzedniego. Można wieczorem przygotować samo ciasto  i na noc schować je do lodówki, a rano tylko usmażyć naleśnikasy, albo wieczorem usmażyć naleśniki a rano tylko je podgrzać. Przy czym należy uwzględnić czas naciągania ciasta (minimum pół godziny).

  • 3/4 szklanki mąki gryczanej
  • 1 szklanka wody
  • sól

Do mąki dodajemy stopniowo wodę cały czas mieszając, aż do momentu powstania ciasta o konsystencji śmietany. Odstawiamy ciasto do lodówki na minimum pół godziny. 

Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy masło klarowane i wylewamy porcję ciasta – smażymy naleśniki. 

Podajemy je z farszem warzywnym i tu można ułatwić sobie życie stosując gotowe mieszanki warzyw na patelnię, choć osobiście stronię od takich rozwiązań. Możemy wykorzystać warzywa z rosołu. Można też zjeść je z jakimś pesto lub z hummusem. Można je zjeść ze szpinakiem z fetą lub z warzywami gotowanymi na parze.

Można też  na słodko z owocami sezonowymi – zwłaszcza teraz w sezonie jesiennym. Rozkoszujmy się jabłkami, gruszkami, śliwkami – z takimi gryczanymi naleśnikami komponują się wspaniale.

 

Continue Reading

Orzechy na przekąskę

Kiedyś, gdy nachodziła nas ochota by coś pochrupać sięgaliśmy po słodziutkie, chrupiące ciasteczka, zakupione w sklepie, przy rozpakowywaniu których rozchodził się przyjemny szelest. Taki szelest ma niesamowitą moc przywodzenia uwagi, zwłaszcza dzieci, które zdają się zapadać na “chwilową głuchotę”.

Ale wraz ze wzrostem świadomości i zgodnie z powszechnie utartym sloganem, że “jesteś tym co jesz” zamieniliśmy sklepowe ciasteczka, paluszki itp. na naturalne produkty.

Dzieci, jako że w ich naturze leży ciekawość świata, entuzjastycznie podeszły do zmian. Łupanie orzechów: dla dorosłych żmudne, czasochłonne zajęcie, a dla dzieciaków? Ależ to ciekawe i absorbujące!

Gdy tylko najdzie nas ochota by coś pochrupać, przekąsić, to na stole czeka micha z orzechami. Takie orzechy to prawdziwy skarb.

Zawierają cenne kwasy tłuszczowe wielonienasycone, które są bardzo korzystne dla naszego organizmu. Obniżają one poziom złego cholesterolu, a podnoszą poziom dobrego. Dzięki temu spożywanie orzechów można potraktować jako profilaktykę chorób krążeniowo-sercowych.

Stanowią również bogate źródło błonnika, który m.in. wpływa pozytywnie na funkcjonowanie naszego układu pokarmowego, a co za tym idzie, wspiera odporność. Tak wielu rodziców szuka złotych środków podnoszących odporność ich dzieci, kupuje syropy skuteczne tylko w reklamach itd, a zapomina, że natura daje nam wspaniałe rozwiązania.

Orzechy są skarbnicą składników mineralnych i witamin (wapń, potas, fosfor, miedź, żelazo,kwas foliowy, witaminy z grupy B, witamina E, A). Dobrze jest mieć świadomość, że spożywając orzechy działamy wzmacniająco m.in. na nasze kości. Co – uwaga rodzice – jest szalenie ważna dla kości, które dopiero co rosną w ciałkach naszych pociech.

Na przykład orzechy laskowe zawierają sporą ilość witaminy E, zwanej potocznie witaminą młodości. W 100g tych orzechów mamy aż 20mg witaminy E. Zatem chrupiąc orzechy laskowe poprawiamy elastyczność i wygląd naszej skóry. Czyż to nie wspaniała wiadomość? A dodatkowo pod skorupką czeka na nas kwas foliowy i witaminy B1, B2, B3, B6, żelazo itd. Zatem jeśli ktoś boryka się z niedokrwistością, a także kobiety podczas menstruacji (zwłaszcza obfitej) to zdecydowanie  warto sięgać po orzechy laskowe.

Ogólnie orzechy mogą być cennym remedium w stanach osłabienia, polepszają kondycję psychiczną. Przez wzgląd na bogactwo minerałów stymulują prawidłową pracę układu nerwowego, serca, mózgu. Czy nie brzmi to jak super food dla osób zestresowanych, przepracowanych? Bo tak właśnie jest. Więc zamiast w pracy chrupać wafelki lepiej sięgnąć po orzeszki. A że obfitują w tyle wspaniałości, warto spożywać je bez zbędnej czekolady czy innych dodatków.

A co dają nam słodkie, chrupiące, niewątpliwie smakowite ciasteczka zakupione w sklepie? Chwilę satysfakcji, szybki przypływ i jeszcze szybszy spadek energii i na tym kończyły by się ich walory. A takie orzechy …?

Pamiętajcie jeszcze o jednym. Najlepsze orzechy, to te, które wyłupiemy tuż przed zjedzeniem.

 

Continue Reading

szoko-miseczka

  • czekolada (każda, u nas 85%)
  • banan
  • awokado
  • aromat waniliowy (opcjonalnie)
  • owoce
  • balony wodne

Czekoladę należy rozpuścić w kąpieli wodnej, obtoczyć nadmuchany balon i odstawić w chłodne miejsce. Gdy czekolada stwardnieje przekuwamy balonik. Powstanie miseczka czekoladowa, do której możemy nałożyć czego tylko dusza zapragnie.

Bana, awokado blendujemy na krem i wypełniamy nim miseczkę. Dodajemy pokrojone na kawałki owoce.

Smacznego!

Ostrzegam – deser mocno czekoladowy! 

Continue Reading